Zmiana mentalności klientów to jeden z najbardziej zauważalnych trendów ostatnich lat. Kluczowe pytanie nie brzmi już tylko:
„w jakiej dzielnicy?”,
lecz coraz częściej:
„jak ma wyglądać moja codzienność w tym miejscu?”
To przesunięcie akcentów sprawia, że na znaczeniu zyskują takie elementy jak:
dostęp do zieleni i terenów rekreacyjnych,
cisza i prywatność,
układ funkcjonalny mieszkania,
jakość światła dziennego,
ergonomia przestrzeni do pracy zdalnej.
Dzielnice do tej pory uznawane za „poza centrum” przestają być kompromisem, a stają się świadomym wyborem.
Współczesna lokalizacja to już nie tylko adres na mapie. To cały ekosystem, który wpływa na jakość życia:
dostęp do usług w promieniu 10 minut pieszo,
infrastruktura rowerowa i komunikacyjna,
bliskość szkół, przedszkoli, punktów medycznych,
poczucie bezpieczeństwa i estetyka okolicy,
tempo życia sąsiedztwa.
Coraz częściej kupujący wolą mieszkanie w spokojniejszej, zielonej części miasta, ale z dobrze zaprojektowaną przestrzenią wspólną, niż w ciasnym lokalu w ścisłym centrum.
Na podstawie obserwacji rynku i zachowań klientów można wyróżnić nowy układ czynników decyzyjnych:
Układ pomieszczeń, logiczne strefowanie, miejsce do pracy, przechowywanie - to absolutna podstawa.
Cisza, dostęp do zieleni, prywatność, brak uciążliwych sąsiadów i scenariusze codziennego funkcjonowania.
Winda, recepcja, ochrona, garaż podziemny, estetyka klatek schodowych - prestiż nie ogranicza się już do adresu.
Bliskość natury, dobre skomunikowanie, usługi pod ręką, a niekoniecznie centrum miasta.
Coraz więcej klientów analizuje zakup w perspektywie długoterminowej.
Pandemia zmieniła na stałe sposób funkcjonowania wielu branż. Dla kupujących oznaczało to jedno:
skoro nie muszę codziennie dojeżdżać do biura, mogę mieszkać tam, gdzie czuję się dobrze.
To właśnie dlatego rośnie zainteresowanie:
dzielnicami willowymi,
obrzeżami miast,
zielonymi osiedlami,
mieszkaniami z tarasem, balkonem lub ogródkiem.
Przestrzeń przestała być luksusem, a stała się potrzebą.
Nie. Zmieniło się jedynie jej rozumienie.
Dziś nie chodzi już wyłącznie o prestiżowy kod pocztowy, ale o realną jakość życia, jaką dana lokalizacja oferuje.
Kupujący stają się bardziej świadomi, analityczni i wymagający. Zadają pytania o sąsiedztwo, natężenie hałasu, nasłonecznienie, plan zagospodarowania i potencjał rozwoju okolicy.
Lokalizacja nadal jest królem, ale nie rządzi już samotnie. Dziś musi współgrać z funkcjonalnością, komfortem i stylem życia mieszkańca.
Nowoczesny klient nie szuka po prostu mieszkania.
Szukania przestrzeni, która będzie wspierać jego codzienność, rytm i długofalowe plany.
A to oznacza jedno: rynek nieruchomości dojrzewa razem z jego odbiorcami.